W galerii Filharmonii Kaszubskiej prezentujemy wystawę Katarzyny Swinarskiej "Imię Róży".
Katarzyna Swinarska IMIĘ RÓŻY
Tytuł wystawy nawiązuje do erudycyjnej powieści Umberto Eco i jej ekranizacji, w których fabuła usiana kryminalnymi zagadkami podąża za męskimi bohaterami i ich filozoficznymi dociekaniami związanymi z dziełem Arystotelesa. Widzimy obraz świata zbudowanego według reguł męskiego umysłu, w którym dziewczyna o nieznanym imieniu i epizod erotyczny z nią związany zdają się mieć znaczenie zaledwie drugoplanowe. A jednak autor, nadając swojej historii tytuł „Imię róży”, wskazuje, że postać ubogiej, bezimiennej dziewczyny i związany z nią wątek miłosny godne są tytułu całości.
Róża symbolizuje miłość i kobiecość. Różą nazywa się Maryję, matkę Jezusa, Marię Magdalenę i inne – mniej lub bardziej święte – kobiety. Róża oznacza piękno, delikatność, zmysłowość. Czasem wizerunek róży pojawia się tam, gdzie wizerunek kobiecego ciała jest zakazany.
Moja wystawa „Imię róży” opowiada o zmysłowej kobiecości bliskiej mistycznym i erotycznym uniesieniom. Wszystkie te przeskalowane kwiaty – melancholijne, soczyste, cielesne, duszne, delikatne i zwierzęce – są opowieściami o miłości, których nigdy dosyć. A ekstatyczne wizerunki świętych kobiet, w moim malarstwie, niewiele różnią się od róż.
Katarzyna Swinarska, artystka wizualna: malarka, twórczyni prac wideo i instalacji multimedialnych. Absolwentka Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, gdzie w 2014 obroniła tytuł doktory sztuki.
W swojej twórczości konsekwentnie bada kobiece doświadczenie, czerpiąc inspirację z przekazów rodzinnych, historycznego malarstwa, baśni i współczesności. Doświadczenie jednej kobiety wpisuje w uniwersalne, uwarunkowane kulturowo i historycznie losy pokoleń. Naszych prababek, matek i sióstr. Artystka odkrywa ich emocjonalność, słabość, wrażliwość i sensualność. W tle jednak kryją się siła, pasja, determinacja, bezwzględność czy okrucieństwo. Kobiety Swinarskiej są zarazem kruche i niebezpieczne. Artystka afirmuje i odważnie odsłania cechy uznawane stereotypowo za kobiece, zestawiając je z tymi wciąż nieakceptowanymi kulturowo. Jej prace charakteryzują się odważnym podejściem do tematyki kobiecej seksualności i cielesności, nie pozbawionym dystansu, poczucia humoru i ironii.
Wykorzystując różne estetyki, Artystka eksperymentuje, by uchwycić kwintesencję „kobiecego” języka malarskiej ekspresji. Płótna są duże, rozedrgane, pełne intensywnych barw, pośród których dominuje obezwładniający róż. Inne z kolei mroczne, duszne, przywodzą na myśl piękne, ale trujące lub pożerające swoje ofiary kwiaty; figuratywne i abstrakcyjne, tak nieoczywiste i różnorodne, jak Swinarska postrzega kobiecość z jej sprzecznościami.
W pracach wideo problem tożsamości artystycznej jest jednym z najistotniejszych a twórczość jest dla Swinarskiej w dużym stopniu polem określania się jako tworząca kobieta. W tym procesie istotne znaczenie mają inne artystki, jej poprzedniczki, ale i rówieśniczki. Swinarska z dużą uwagą śledzi proces ich zmagania się z kreowaniem twórczej tożsamości i funkcjonowaniem jako artystka w społeczeństwie, a także w relacjach z bliskimi.
Laureatka Nagrody Głównej Gdańskiego Biennale Sztuki 2023, za film „Drapieżne serca”; Pierwszej Nagrody Festivalu IN OUT 2016 za film „Dygresyjna tożsamość” – obie prace znajdują się w kolekcji NOMUS (Dział Sztuki Współczesnej Muzeum Narodowego w Gdańsku) oraz Stypendium Instytutu Adama Mickiewicza z programu „Kultura Polska na Świecie” na wystawę „Fleeing the War – in progres” w Genewie 2024.
Najnowsze projekty i wystawy, to: trylogia filmowa o artystkach „Drapieżne serca” (2021-2025), ekofeministyczna wystawa „Wycie syren” w Galerii Prześwit w Warszawie (2023/2024); antywojenna i feministyczna wystawa „Fleeing the War —in progress” w Fabryce Kuglera w Genewie (2024), wystawa „Sekrety fabrycznych dziewczyn” poświęcona łódzkim włókniarkom w Akademickim Centrum Designu w Łodzi (2024), „Nieobecni kochankowie” w Galerii Przypływ w Gdyni (2025), „Odłamki rzeczywistości. Berlin—Trójmiasto” w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie (2025), „Zrosty na koniuszku serca” w Galerii Arttrakt we Wrocławiu (2025) oraz udział w finałowej wystawie 47. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2025.
W tekście wykorzystano fragmenty tekstu kuratorskiego Agaty Abramowicz oraz eseju Agaty Jakubowskiej.
Wystawa czynna do 22 marca.
Repertuar:
