YouTube

Ksiądz Edmund Roszczynialski

  • Start: 2018-10-19 10:00

Urodziłem się 30 października 1888 roku w Łężycach koło Rumi. Uczyłem się w gimnazjum w Chojnicach, a później w Wejherowie. To tutaj w 1907 roku zdałem maturę. 10 marca 1913 roku przyjąłem święcenia kapłańskie w Seminarium Duchownym w Pelplinie. Na swoją pierwszą placówkę wikariuszowską zostałem skierowany do parafii Matki Bożej Pocieszenia w Drzycimiu. To taka mała wieś w pobliżu Laskowic.
W czasie I wojny światowej powołano mnie do pruskiej armii. Służyłem tam jako sanitariusz. Byłem też kapelanem. Gdy wojna dobiegła końca zostałem wikarym w Grudziądzu.
Rok powrotu Pomorza do Polski, oznaczał powrót i dla mnie… tyle, że w rodzinne strony – do Wejherowa. To tutaj przez pierwsze cztery lata byłem prefektem w Seminarium Nauczycielskim,
a później zostałem proboszczem parafii Trójcy Przenajświętszej.
Odkąd sięgam pamięcią byłem wrażliwy na los ludzi biednych i w różny sposób skrzywdzonych, dlatego wspierałem wiele organizacji dobroczynnych. Moją pasją było wychowanie młodzieży, to dla nich organizowałem pielgrzymki i prowadziłem teatr. Utworzyłem też przy mojej parafii dwa chóry i orkiestrę.
Kochałem Wejherowo, Pomorze i moją ojczyznę. Uważam się za patriotę. Mam wrażenie,
że najlepszym dowodem mojego patriotyzmu było założenie w Wejherowie konspiracyjnej organizacji charytatywnej - Pomoc Polakom. Razem z moimi współpracownikami pomagaliśmy materialnie i nie tylko polskim rodzinom, ofiarom wojny, sierotom, czy wdowom po polskich żołnierzach zamordowanych przez Niemców.
Dokładałem wszelkich starań by działać prężnie i aktywnie. Rozbudowałem i wyposażyłem kościół farny. Gdy mianowano mnie kustoszem najsłynniejszego na Pomorzu sanktuarium Męki Pańskiej byłem niezwykle dumny. Miałem też świadomość odpowiedzialności jaka na mnie spoczęła. Wiedziałem, że to duże wyzwanie, dlatego poświęciłem się tej pracy z ogromną gorliwością
i zaangażowaniem. Dokonywałem renowacji kaplic i organizowałem odpusty. Wydałem również monografię o wejherowskiej kalwarii.
W 1926 roku zostałem dziekanem, w 1932 roku. delegatem biskupim, a rok później – szambelanem papieskim.
Moja wrażliwość na los ludzi biednych nie pozwalała mi przejść obojętnie obok ubogich. To ja powołałem i wspierałem finansowo Stowarzyszenie im. św. Wincentego á Paulo. Zależało mi, by każdy mógł zjeść coś ciepłego, dlatego zaczęliśmy wydawać bezpłatne obiady. Zapytacie pewnie skąd miałem na to środki? Otóż bardzo wierzyłem w dobro drugiego człowieka, dlatego organizowaliśmy ze Stowarzyszeniem liczne festyny dobroczynne. Wiedziałem jak ważny jest kontakt dzieci z Bogiem. Pan Jezus sam powiedział „pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie”, organizowałem więc dojazdy dla ubogich dzieci mieszkających daleko od kościoła. Szczególnie zależało mi na dojazdach na przygotowania do I Komunii św. Z mojej inicjatywy powołano też Katolickie Stowarzyszenie Robotników. W ramach niego funkcjonował bezpłatny punkt porad prawnych, Kasa Pogrzebowa oraz Kasa Zapomogowa dla bezrobotnych. W 1932 roku do Stowarzyszenia należało aż 1650 członków.
Kaszuby to moja mała ojczyzna i walczyłem o utrzymanie ich polskości. Szczególnie jako prezes zarządu Towarzystwa Czytelni Ludowych. Razem z księdzem Walentym Dąbrowskim utworzyłem „Gazetę Kaszubską”, która ukazywała się aż do wybuchu wojny. Organizowałem kursy haftów i kroju kaszubskiego. Należałem do grona księży szczególnie zasłużonych dla diecezji, jak Henryk Szuman ze Starogardu czy Franciszek Jank z Torunia, którzy potrafili skupić inteligencję pomorską w Katolickim Stowarzyszeniu im. Piotra Skargi.
Współpracowałem z Batalionem Morskim. Po jego przekształceniu, na dwa lata przed wojną, na 1. Morski Batalion Strzelców zainicjowałem ufundowanie sztandaru tej jednostki. Wraz z bp. Okoniewskim uczestniczyłem w jego poświęceniu. To była wielka patriotyczno-religijna uroczystość.
Moje dokonania uhonorowano Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Orderu Polonia Restituta. To było dla mnie olbrzymie wyróżnienie.
Za moją postawę hitlerowcy przygotowujący się do okupacji Pomorza wpisali mnie do „księgi gończej” („Fahndungsbuch”), co równało się z wyrokiem śmierci.
Od października 1939 roku po przybyciu gauleiter Alberta Forster do miasta coraz częściej było słychać o przerażających wydarzeniach. Wejherowskie więzienia zaczęły się zapełniać między innymi adwokatami, nauczycielami, urzędnikami, lekarzami, a także księżmi. Po przesłuchaniach wywożono ich krokowską drogą na egzekucję do lasów koło Piaśnicy.
Tak długo jak pozostawałem wolny starałem się mieć pieczę nad uwięzionymi księżmi i dostarczać im choćby skromne racje żywnościowe. W końcu 30 października 1939 roku przyszedł czas i na mnie. Aresztowało mnie Gestapo i osadziło w więzieniu w Wejherowie. 10 listopada przeniesiono mnie do więzienia w Lęborku, a stamtąd następnego dnia do pobliskich Cewic.

Ksiądz Prałat Edmund Roszczynialski rozstrzelany został 11 lub 12 listopada 1939 roku w parku koło budynku szkolnego w okolicy Cewic. Miał wtedy zaledwie 51 lat. W czasie jego życia uhonorowano go trzema orderami, między innymi Złotym Krzyżem Zasługi, a władze kościelne przyznały mu tytuł szambelana papieskiego. We wrześniu 1979 r. ciało ks. Edmunda Roszczynialskiego zostało ekshumowane i pochowane w rodzinnym grobowcu na starym cmentarzu wejherowskim.

Jego imieniem nazwano w Wejherowie:
- ulicę przy cmentarzu w dzielnicy Śmiechowo,
- Powiatowy Zespół Szkół nr 3, przy ul. Budowlanych 2

ZAPRASZAMY NA WYSTAWĘ W RAMACH PROJEKTU „OBLICZA NIEPODLEGŁEJ”
CZAS WYSTAWY: 19.10 – 16.11.2018 r.
MIEJSCE: FILHARMONIA KASZUBSKA

Przedsięwzięcie realizowane jest w ramach projektu „Oblicza Niepodległej” dofinansowanego ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa”.

https://zapodaj.net/images/8b40ffd08df16.jpg

Kalendarz repertuaru

Listopad 2018
P W Ś C P S N
29303101020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
26272829300102

Newsletter

Komunikat. Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasza Strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażacie Państwo zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Wejherowskie Centrum Kultury do celów marketingowych. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, a wyrażoną zgodę możecie w każdej chwili cofnąć. Informujemy, że poprzez dalsze korzystanie z naszej Strony, bez zmiany ustawień Państwa przeglądarki, wyrażacie zgodę na zapisywanie plików cookies i im podobnych technologii w Państwa urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ustawienia w zakresie cookie możecie Państwo zawsze zmienić (więcej o cookie znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności) ZAMKNIJ